sobota, 26 marca 2011

Tendencja wzrostowa mojego nastroju

Ostatnio naprawdę czuję sporą poprawę. Czego? Po prostu wszystkiego! Udaje mi się dostać do informacji, których wcześniej nikt mi nie chciał udzielić. Ogólnie jestem szczęśliwa ponad poziom, a przecież nic takiego w moim życiu się nie wydarzyło. Przestałam rozpatrywać moją całą przeszłość. Nikt i nic nie jest w stanie zaburzyć mojej samooceny. Dodam, że jest wprost cholernie wysoka. Spróbowałam sobie ostatnio wyobrazić prawdopodobną przyszłość. Myśl, że już teraz musiałabym się rozstać z osobami, za którymi tak przepadam i bez których nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, przeraża mnie. Obawiam się, że to, co mnie czeka, może okazać się zbyt trudne do przejścia. Życie nie jest grą, w której czyta się instrukcje i wpisuje kody. O ile łatwiejsze byłoby ludzkie istnienie, gdyby takie drobne oszustwa pomagałyby. W takim razie, czy w świecie kodów i instrukcji, czy takie zachowanie byłoby nieuczciwe i niemoralne? Nie ważne, muszę zejść wreszcie na ziemię, bo tylko bym 'gdybała'...
Czy osoba, do której nic nie czuję może stać się dla mnie kimś ważnym? Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Dzisiaj był 'Dzień otwarty'. Mam nadzieję, że szybko zobaczę zdjęcia ;) Dopięłam zasłonki i liczę na to, że to będzie strzał w dziesiątkę. Czy ja mam jakieś skłonności do opieki nad dziećmi? Może odziedziczyłam to po mamie (oby nie!)? Ile starych i nowych twarzy dzisiaj zobaczyłam. Mam nadzieję, że w przyszłości będę jeszcze je widzieć.
Co jest lepsze? Laptop czy stancjonarny komputer? Właśnie przeżywam ten dylemat, bo mam zamiar oszczędzać na kupno jednego z nich, ale ciągle nie mogę się zdecydować, na który. Może wreszcie wymyślę co jest lepsze? Muszę zakupić sobie kamerkę internetową albo ostatecznie od kogoś pożyczyć. Życzę Wam wszystkim dobrej końcówki dnia i przyjemnej nocy.
SweetPear

piątek, 18 marca 2011

Czym dla Ciebie jest ojczyzna?

Pewne osoby ucieszą się, a przynajmniej tak myślę, widząc, że mam nowy wpis na blogu. Przepraszam, ale ciążyło nade mną jakieś fatum przeszkadzające w dodaniu kolejnych notek. Nawet jeśli to sobie ubzdurałam, to i tak miałam dosyć wystarczającego pecha.
Ostatni tydzień minął mi całkiem szybko. Dziwne jest tęsknić za kimś, kogo się słabo zna. Ciągle nie mogę zrozumieć w jaki sposób działa to u mnie. Moje myśli skupione są cały czas na jednym i tym samym. Aktualnie jestem wyczerpana psychicznie i fizycznie, mogę też dodać, że emocjonalnie, bo przechodzę właśnie moment sporu rozumu z sercem. Mam nadzieję, że weekend pomoże mi doładować moją potencjalną energię. Sobota zapowiada się naprawdę ciekawie. Muszę zastanowić się, co mam zamiar robić w życiu. Może sobotni wyjazd do Krakowa wskaże mi drogę, którą chciałabym podążać.
Sporo zajęć wzięłam na swoje barki, ale dzięki temu zaczęłam rozumieć niektóre osoby, mimo tego, że wcześniej się im dziwiłam. Jaki nasz świat jest dziwny. Nie mogę się skupić na niczym konkretnym. Opatruję swoje rany po wszystkich wyrządzonych szkodach.
Zastanawiam się nad moim patriotyzmem. Czy ja jestem prawdziwym Polakiem? Czy, gdyby była taka potrzeba, potrafiłabym się poświęcić dla ojczyzny? Mówię "tak", bo wiem, że taka odpowiedź jest prawidłowa, ale gdyby jednak przyszło mi ginąć, czy bez zawahania zgodziłabym się na taką śmierć?
Pozdrawiam wszystkich, którzy mają swoją ścieżkę życiową i nie żałują, że podążyli właśnie nią. Chciałabym, żeby i mnie kiedyś dostąpiła taka jasność umysłu. Moim marzeniem jest spełnienie życzeń, ale to, czego tak naprawdę pragnę na długo zostanie tajemnicą. Taki stan rzeczy jest właśnie najbardziej odpowiedni - zatajenie imaginacji. Spowoduje to, że sama, swoimi siłami spełnię swoje marzenia i nikt inny nie będzie mógł mi ich zabrać.
SweetPear