wtorek, 17 maja 2011

Powrót do Polski

Tak, już od wczoraj jestem na terenie kraju ludzi narzekających na wszystko, jednocześnie uważających się za najlepszych w piciu wódki i wielu innych rzeczach, a także myślących, że Polki to najpiękniejsze kobiety na świecie. Miło jest wrócić do swojej ojczyzny, nawet jeśli wita się ją w krótkich spodenkach podczas lejącego jak z cebra deszczu i temperatury prawie o połowę niższej niż miałam okazji doświadczać w Hiszpanii. Muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się tamten klimat. Ja wprost uwielbiam upały, a wiadomość, że termometry, nawet podczas zimy, często nie schodzą poniżej zera, była dla mnie oszałamiająca. Pierwsza myśl - chcę tu mieszkać! Biorąc pod uwagę moje plany na przyszłość rozglądałam się po budynkach. Wyglądały jak ze zdjęć - zwykle pomarańczowe, różowe lub żółtawe kolory tynku na zewnątrz, zielone lub czasem niebieskie okiennice, nastrojowe balkoniki i równo rosnące drzewka na trawniku. Cudowny widok. Jazda autokarem była dość uciążliwa i niewygodna, ale i ona miała swoje plusy. Roślinność śródziemnomorska stała się moją ulubioną.
Resztę dopowiem innym razem, ponieważ dziś nie mam za dużo czasu. Życzę udanego tygodnia :)
SweetPear