wtorek, 10 stycznia 2012

Pa-pa-para :D

Optymistyczny akcent w tytule pochodzi od radosnej piosenki "Sugar". Jestem dzisiaj bardzo zadowolona. To nic, że miałam gumę do żucia na krześle i mi się przykleiła do spodni oraz mniejsza z tym, że o mało co nie wpadłam pod samochód, pominę też fakt, że wróciłam do domu dopiero o 17:00. Ten dzień był cudowny. Z resztą niewiele bardziej niż poprzednie, bo od pewnego czasu wszystkie wydają mi się wspaniałe i takie są :) Przypomnę fragment wypowiedzi jednego z bohaterów pewnego filmu "Miłość to piękna pogoda każdego dnia, bo nawet deszcz i wiatr potrafią cieszyć. To jest miłość.", ponieważ cały czas chodzi mi po głowie. Muszę napisać esej.
Czy tylko mi przeszkadza to w uczeniu się? :)
Czuję się świetnie wewnętrznie. Nawet nie mam powodów do narzekania. Dziękuję za to, że mam okazję doświadczać tego wszystkiego. Teraz czeka nas masa pracy. Wyrobimy się? To się okaże. Wierzę w nas.
Muszę nauczyć się argumentować.
Postanowień noworocznych nie było, nie ma i nie będzie. W końcu nie chodzi o samo obiecywanie sobie poprawy, a o wprowadzanie zmian. Czasem drobnych, nieraz naprawdę poważnych. Liczy się sam fakt, że próbuje się ulepszyć aktualny stan, rozmnożyć swoje talenty i rozwijać się. Zakończę poztywnie:
"Brzuch ci ducha nie usłucha,

co dopiero niżej brzucha"
L. Kołakowski "Rozmowy z diabłem"
You're Sixteen
SweetPear

poniedziałek, 2 stycznia 2012

2012

Szczęśliwego Nowego Roku! :D
Życzenia już pisałam, więc obejdzie się bez tych oklepanych formułek. Może jakieś postanowienie? Hmm... Żebym się zmieniła, jednocześnie pozostając sobą. Obym dostała się do planowanej szkoły, cieszyła życiem, nie narzekała bez powodu, wyluzowała wreszcie i jak najlepiej spędziła ostatni rok w tej klasie :)
Nigdy nie sądziłam, że odgłos bicia serca jest tak przyjemny. Uwielbiam to. Mogłabym słuchać jego godzinami. Pewnię brzmię jak kolejna naiwna, nastoletnia marzycielka, ale kocham tę bliskość. Dobra, już się więcej nie będę uzewnętrzniać. Zachowam część dla siebie :) Chciałabym już zawsze czuć się tak, jak dziś. Tylko, żeby wszystkie moje wątpliwości się nie sprawdziły.
Sylwester spędzony w bardzo przyjemnym gronie :) Kolejny element na liście rzeczy, które kocham to oczywiście fajerwerki, więc wczorajsza/dzisiejsza noc była niesamowita choćby właśnie z tego względu. Muszę wstawiania głupawych emotikon zaprzestać, cobym za totalnie niezróważoną psychicznie kobietę uznana nie została.
Pozdrawiam. Jakby to powiedziała panna M. - trzymajcie się misie :)
Jeszcze raz:
Szczęśliwego Nowego Roku!!! :)
SweetPear